Obserwujesz?

wtorek, 30 czerwca 2015

AKTUALIZACJA WŁOSOWA CZERWIEC 2015

Hej :)

Zacznę może od włosowych przestępstw jakie popełniłam w tym miesiącu:

  • kilka razy spłukałam szampon gorącą wodą, bo musiałam szybko umyć głowę,
  • zdarzyło mi się rozczesywać włosy na mokro bez wcześniejszego uzycia odżywki,
  • używałam prostownicy,
  • kupiłam lokówkę i... zrobiłam loki na całej głowie po czym popsułam je grzebieniem i wyprostowałam wszystkie włosy... auć!!
  • zaniedbałam regularność stosowania odżywek.

Trochę się mi nazbierało, powinnam dostać jakąś karę, muszę słono za to zapłacić... Ale już zapłaciłam. Moje włosy zamiast polepszyć swój stan to są w jeszcze gorszym.
 Jestem na siebie zła za tę lokówkę ;(

 Lekko podsuszone (nie używam suszarki), tak wyglądają moje włosy:


 Co prawda mogło być gorzej, ale zawaliłam. Niedawno skończyłam jeść Skrzypovitę, która gówno dała (wybaczcie to wyrażenie). Włosy jak wypadały tak wypadają... Zjadłam 80kapsułek.


Podsumujmy włosową pielęgnację w czerwcu:

  1. Szampony:
  • Jantar, szampon z wyciągiem z bursztynu do włosów zniszczonych,
  • L'biotica BIOVAX, intensywnie regenerujący szampon, proteiny mleczne i laktoza,
  • Nizoral, szampon przeciwłupieżowy.
      2. Odżywki:
  • Jantar, mgiełka z wyciagiem z bursztynu do włosów zniszczonych,
  • L'biotica BIOVAX, intensywnie regenerująca maseczka, odbudowa osłabionych włosów + proteiny mleczne,
  • Marion, olejki orientalne, wzmocnienie włosów, kokos i tamanu,
  • Biosilk, Hydrating Therapy, Maracuja Oil.

Nie widać żadnego przyrostu, bo ścięłam ok.1,5cm. Włosy są proste, niestety na zdjęciu za bardzo tego nie widać, bo jak schną to się wywijają itp.

Po szamponie z Jantaru miałam duży łupież, odstawię go raczej, bo dlatego właśnie musiałam kupić Nizoral. Mam nadzieję, ze mi pomoze chociaż trochę, od razu efektów nie będzie. Fajna jest za to ta maska z Biovaxu, włosy po niej są dociążone i się tak nie puszą. Gładsze w dotyku - o,tak! ;)
Te dwa olejki, które wymieniłam najczęściej daję na końcówki by je zabezpieczyć, ładnie pachną i działają, bo teraz nawet po 3 miesiącach nie miałam zniszczonych ani rozdwojonych. Denerwuje mnie to, że im dłuższe mam włosy tym większe robią się prześwity, ale cóż - taki urok cienkich włosów. Wolę jednak mieć cienkie niż grube i niezadbane. 

Jakie odżywki i szampony 
polecacie do włosów zniszczonych? 

Cya ;)

3 komentarze:

  1. Ja używam olejków, szczególnie na końcówki. Wtedy włosy są miękkie, a końcówki się nie łamią.
    Masz już długie włosy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja postanowiłam zapuścić moje włosy! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Szampony przeciwłupieżowe napędzają błędne koło - wysuszają naskórek, który po prostu odpada. Lepiej wybrać się do dermatologa lub, jeśli masz możliwość do trychologa i zapytać, jaki szampon dobrać do takiej skóry głowy. Jeśli nie zrobisz tego i będziesz używać takich szamponów to na litość, używaj nawilżających odżywek i masek. Najbardziej naturalną jest siemię lniane - w ziarenkach, gotowane dopóki nie zrobi się "glut" to dodajesz do masek i trzymasz minimum godzinę.
    Z kupnych polecam kallosa, ale nie tylko mleczny, lecz np. color (ma kwaśne ph, które zamyka łuski czyli wygładza), z proteinami nie przesadzaj, stosuj raz w tygodniu/na 2 tygodnie, bo przeproteinujesz włosy i będą wyglądały jak spalone.
    Używaj oleju, polecam z pestek winogron lub lniany. Jeśli nie chce ci się olejować na kilka godzin, to dodaj ze dwie łyżeczki do maski przed myciem głowy.
    Marion, olejek - nie ma w sobie prawie nic, prócz silikonów, polecam encyklopedię internetową inci - czyli składów. Silikony są dobre i warto ich używać, ale nie mogą być podstawą pielęgnacji. Musisz zachować równowagę humektantowo-emolientowo-proteinową.
    Biosilka nie warto używać, bo zawiera alkohol denaturowany, który wysusza. Wybieraj alkohole tłuszczowe, np. cetyl alcohol, które nawilżają.
    Jeśli będziesz mieć pytania, to napisz do mnie na facebooku.
    D. Ryglewska.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.