Obserwujesz?

wtorek, 5 maja 2015

W7 SHEER LOOSE POWDER IVORY

Hej ;)

Pisałam Wam kilka postów wcześniej o tym, ze stworzę post o pudrze sypkim, z którym bardzo się polubiłam. Nie maluję się codziennie, kiedyś robiłam to częściej, zwłaszcza jak chodziłam jeszcze do szkoły, miałam na to więcej czasu, a teraz... Do pracy mi się nie chce, zresztą to nie wybieg mody (szkoła też ;D)... Maluję się czasami na miasto lub jak jadę do kogoś w gości. Nie mam zatem dużej styczności z fluidami, pudrami itp. W zasadzie rzadko używam nawet ich. 

Jednym z moich wielu postanowień noworocznych było poświęcenie większej uwagi na blogu makijażowi i odkąd kupiłam  nową paletę z cieniami kupiłam też puder. Jak narazie jestem mile nim zaskoczona i cieszę się z dokonanego wyboru. 




Puder W7 sheer loose powder ivory jest pudrem sypkim, który daje efekt matu. Spokojnie wytrzymuje 8 godzin, nie ma mowy ''o nie, świecę się znowu''. Jest jasny, akurat dla mojej cery odpowiedni. Mamy go 20g więc całkiem sporo za niewielką cenę, bo kosztował 5-6 funtów (?). Sprawdziłam na stronach internetowych, można go kupić za 15zł nawet. Dla mnie jest ok to, że po dokładnym rozprowadzeniu go pędzlem nie ma efektu jaśniejszej szyi czy coś w tym stylu. Wydaje mi się, że jest to puder warty uwagi.



Pudełeczko jest bardzo dobrze zrobione, dość wysokie by produkt nie wylatywał. Przez dziurki wydostaje się odpowiednia ilość kosmetyku. Na zdjęciach jest go dużo, bo przechylałam by zrobić zdjęcie z tyłu :P



Obecnie jest to mój faworyt i będę go używała zapewne do większości make up'ów, które pojawią się na blogu ;) Niżej zdjęcie z tym pudrem.


Znacie markę W7? 
Jakich pudrów Wy używacie?

Cya ;)

12 komentarzy:

  1. nie znam tej marki i nie używam żadnych pudrów, bo po prostu ich nie potrzebuję, ale myślę, że bardzo ładnie się prezentuje. :)
    http://berry-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. z w7 miałam chyba rozświetlacz taki w buteleczce (jak lakier) i nie za bardzo mnie zachwycił :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Z W7 mam bronzer Honolulu (chyba tak się nazywa) i niestety już mi się kończy, a jest jednym z moich ulubionych produktów do twarzy. Z moich 5 bronzerów ten jest najlepszy, jeśli nie liczyć Inglot 505 do konturowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam puder z Avonu, a tej marki nie znam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uzywam puder z MUA, ktory mozna kupic w SuperDrugu po 4/5 funtow. Jest swietny, rowniez matuje i dosc dlugo sie utrzymuje, chocia moja cera tak szybko sie swieci, ze to porazka, ale kilka machniec pedzlem i jest okej :)
    Poleca rowniez, a ten, o ktorym wspomnialas musze kiedys wyprobowac.

    OdpowiedzUsuń
  6. Agnieszka, Ty nie masz zadnego pojecia ani o makijazu ani tym bardziej o modzie!! Daruj sobie tego bloga,bo coraz wiecej osob sie z ciebie smieje. Czytalas kiedys prawdziwego bloga,gdzie dziewczyny znaja sie na tym ,o czym pisza? Prosze Cie...zenada . Wez sie lepiej za cos, co potrafisz. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiedz mi to prosto w twarz, bo anonimowe komentarze nie są dla mnie wartościowe. :)

      Usuń
  7. Nie moge, bo nie mieszkam w UK :-) pisze Ci tylko obiektywna opinie, ale skoro Ty tego nie widzisz .. ehh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cenię opinię ludzi, którzy mają odwagę się podpisać. :)

      Usuń

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.