Obserwujesz?

piątek, 16 maja 2014

CZY FAKTYCZNIE VIP?

Hej ;)

Wieczorem wybieramy się na zabawę, a ja jeszcze nie wiem w co się przyodziać... Jak zawsze! A co z włosami? Rozpuścić, podkręcić? ;/

Dzisiejszym bohaterem posta jest lakier Vip Lady, który nie zachwycił mnie. Kolor bardzo mi się podoba, jednak strasznie się go nakładało, nie umiem nawet tego określić. Poza tym przy skórkach wyszło okropnie, taki gumowaty. Postarałam się zrobić takie zdjęcia, które najlepiej uchwycą kolor. Po paru godzinach zaczął ''masowo'' odpryskiwać.  Oceńcie sami.






Cya ;)

21 komentarzy:

  1. Prawdziwy VIP! Chce wciąż przyciągać uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś bubelek z niego. Al kolor jak najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłej zabawy, kolor lakieru podoba mi się ! :) http://przyszopceuszatych.blogspot.com/ + możesz zaobserwować jak ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo łady kolorek, szkoda tylko że już reszta taka zachwycająca nie jest :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor super, szkoda że tak kiepski "w obejściu":(

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny kolor :) szkoda, że odpryskuje :(

    kawaii--sugoi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda,że taki średniak,bo kolor naprawdę świetny :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się kolor, ale szkoda, że taki byle jaki.

    MÓJ BLOG:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny kolor, chyba go kupię <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak to jest z chińskimi lakierami kupionym za 3 zł. Kiedyś kupiłam podobny i to samo sie z nim stało.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham ten kolor,ale niestety
    Zapraszam do mnie http://mylifeisfashionxd.blogspot.com/
    Już obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda ze kiepsko sie naklada :/

    OdpowiedzUsuń
  13. super kolorek ;)

    http://sk-artist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny kolorek :)
    Co powiesz na wspólną obserwację? :)
    http://locastrica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że taki nietrwały bo kolor naprawdę ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.