Obserwujesz?

niedziela, 23 marca 2014

PIERWSZA NOC Z OLEJEM NA WŁOSACH

Hej.

Co tam u Was?
Weekend znów minął tak szybko. Ciągle to piszę w każdą niedzielę, bo to fakt... Nie lubię niedziel, trzeba odrobić zadania domowe na poniedziałek i w ogóle ta świadomość... Brajan ostatnio często chorował, dziś odszedł na zawsze. Smutno mi z tego powodu, chociaż cieszy mnie to, że już nie będzie się męczył. Biedny Brajti. Postanowiłam, że na jego cześć nazwę jakiegoś małego kotka jego imieniem. Xena w ciąży, więc nowe pociechy w drodze. 
Przeczytałam ''Tango''. Świetna książka. Dlaczego wcześniej nie czytałam? Prosty powód: brak czasu. Jestem jednak rozczarowana zakończeniem tej lektury, bo nie chciałam, żeby Artur umarł. Napisałabym własne zakończenie najchętniej. 

Podcięłam wczoraj włosy, tzn. mój prywatny fryzjer to zrobił. Poszły jakieś 2cm. Potem umyłam je, spryskałam połączoną naftą z olejem łopianowym. Świetne rozwiązanie, żeby nie brudzić sobie zbytnio rąk wcieraniem. Zostawiłam na noc pod czepkiem i po południu umyłam włosy. Efekt? Gładkie i nie puszą się tak bardzo. Niestety, nie mam zdjęcia dla porównania. Teraz będę tak robić co tydzień, aż zużyję mój specyfik. W sumie, cieszę się ze skrócenia włosów, bo wyglądają zdrowiej i pomału robią się grubsze ;)

Stosowałyście naftę lub olej łopianowy? Jakie efekty były widoczne na Waszych włosach? Jestem ciekawa. Piszcie też, co polecacie na puszenie się włosów ;)




Cya ;)

11 komentarzy:

  1. Nafty oraz olej łopianowy nie stosowałam jeszcze:)Obecnie używam na włosy:Olej Arganowy i Olej Kokosowy który bardzo polecam.(włosy są błyszczące i delikatne).Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam łopianowy który był taki tylko w nazwie bo w składzie miał tylko słonecznik ;/ Teraz mam kokosowy z trawą cytrynową :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje włosy po podcięciu również czują się znacznie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam olej lniany i migdałowy. Mam włosy wysokoporawte i te dwa najlepiej mi służą. Jednakże najdłużej trzymam oleje 3 godz, po kuracji całonocnej efekt jest odwrotny.Wszystko zależy od specyfiki włosów :)

    Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. It always feels good to get a good hair cut! I like to use Leonor Greyl hair masks.

    xx

    Kelly

    OdpowiedzUsuń
  6. Tango ciekawa bardzo lektura, tak samo sztuka. Świetna groteska. Ładne włosy. Trzymaj się cieplutko!

    http://odnalezc-harmonie.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Great post!!!
    You have a great blog, follow you now.
    I hope you reciprocity in Bloglovin!
    Kisses :)

    http://www.etlittlethings.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niedługo będę robić nowe podejście do nafty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie żadnych efektów :( Byłam wlosomaniaczką przez pół roku, ale się poddałam, zamiast lepiej - było gorzej. Przyklap, puszenie się, osłabienie, wypadanie. :(

    http://too-young-and-too-old.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam mega problem z puszeniem się włosów, obecnie nakładam olejek Babydream fur mama z rossmanna na ok 3 godziny (sam bez żadnych dodatków) i zakładam czapkę, później myję, nakładam maskę/odżywkę i na sam koniec serum na końcówki - problem zniknął, oczywiście nie od razu ale po ok miesiącu może nawet mniej :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.