Obserwujesz?

poniedziałek, 24 marca 2014

JERUSALEM THE ETERNAL CITY - MOJE PODEJŚCIE DO WIARY

Hej ;)

I poniedziałek z głowy. Nawet mi nie szkoda, tylko irytuje mnie ta zmienna pogoda, bo człowiek nie wie, jak ma się ubrać. W piątek na spokojnie w wiosennej kurtce, a dziś znów płaszcz przez deszcz. Wolę się ubrać za ciepło i móc zdjąć wierzchnie warstwy, a nie żeby mi było zimno. 

Dziś mieliśmy w szkole taki wykład na temat Jerozolimy jako wiecznego miasta. Dla mnie prezentacja była ciekawa, miło się słuchało Pani, która opowiadała o historii ziemi świętej. Im jestem starsza, tym częściej rozmyślam na temat wiary. Nie chodzę na religię, chociaż byłam ochrzczona i przyjęta. Do bierzmowanie nie poszłam z własnego wyboru. Nie po drodze mi było, jeśli można tak to ująć. 
Może i jestem niedowiarkiem, ale ciężko uwierzyć w coś, czego się nie widzi. Na tym polega wiara, nie mogę zatem jej przyjąć. To się kłóci z moimi poglądami, uważam, że Kościół jako instytucja narzuca zbyt wiele i wiara straciła swój pierwotny sens. Przypuszczam, ze jutro będę miała nieco inne zdanie, z czego to wynika? Nie można od razu wziąć pod uwagę wszystkich opcji, bo rodzą się one każdego dnia. Ale ze mnie filozof ;)

A jakie jest Wasze podejście do wiary? Zapraszam do dyskusji.




Cya ;)

9 komentarzy:

  1. Każdy ma prawo do własnej decyzji i drogi. Jednak ja wierzę, zawsze łatwiej kiedy w coś się wierzy :))

    pozdrawiam ciepło

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem wierząca, jednak czasem zbaczam z tej mojej ścieżki "wiary" :) wciąż szukam swojej właściwej drogi.. chyba ze względu na mój wiek :)

    Zmieniłam adres bloga! Dotąd był dostępny pod adresem "czesc-lubie-cie", teraz http://muufre.blogspot.com/ !
    buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niby wierzę, ale jakoś otwarcie podchodzę do tematu chrześcijaństwa i myślę, że jak dla mnie nie powinno być podziałów między religiami, bo w każdej coś mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli miałabym określić swój stosunek do wiary to powiedziałabym, że wierząca, ale niepraktykująca.
    Chociaż z niektórymi elementami wiary się nie zgadzam. Przechodziłam też przez etap o którym mówisz, że trudno uwierzyć w coś czego nie można doświadczyć, zobaczyć, zrozumieć. W końcu odnalazłam idealne dla siebie poglądy i tego się trzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładnie wyglądasz!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Filozofia to ciekawa nauka. Zawsze można dojść do konstruktywnych wniosków, patrząc na zagadnienie z różnych stron. Niestety pogoda się zepsuła. Trzymaj się cieplutko!

    http://odnalezc-harmonie.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. O i odnośnie wiary zgadzam się z Tobą mimo ze kiedyś byłam wierząca tak teraz nie wierze chyba Ze w siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się zawiodłam raz na dwufazówce, ale używam sporo kosmetyków z Ziaji i juz żaden inny mnie nie zawiódł. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też wierzę, ale myślę, że to indywidualna sprawa każdego z nas i każdy powinien mieć swoje zdanie.
    Gdy rozmawiamy na religii ciężko jest mi pojąć niektóre rzeczy.
    Ale nie możemy porozmawiać bo katecheta zawsze znajdzie dowód istnienia.
    Bardzo fajny post.

    MÓJ BLOG:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.