Obserwujesz?

wtorek, 4 lutego 2014

GREEN PHARMACY OLEJ ŁOPIANOWY

Hej ;)

Co tam u Was?
Dzisiaj z dziubkiem zrobiliśmy sobie pieszą wycieczkę z Chełmna ;) Po drodze herbatka u babci i tym sposobem dotarliśmy na siódmą wieczorem. Pogoda idealna, w końcu trochę słońca. Wybaczcie mi jakość poniższych zdjęć, czas wysłać mój aparat na emeryturę. Rozglądałam się dzisiaj za nowym... Czy to będzie Samsung?

Ostatni raz w grudniu pokazywałam Wam jak wyglądają moje włosy. Przez cały styczeń używałam oleju łopianowego przed myciem włosów. Wkładałam buteleczkę do ciepłej wody na parę minut, ciepły olej wmasowywałam w skórę głowy oraz całe włosy na około 30 minut przed ich myciem. Na początku wypadało mi dużo włosów i chciałam zrezygnować z tego produktu, ale dotrwałam do końca miesiąca. W sumie w styczniu głowę umyłam 5 razy. 

Nie wiem sama czy olejek coś pomógł, wydaje mi się, ze włosy trochę podrosły i są w lepszym stanie. Może to też skutek tego, że nie prostuję. Po nałożeniu nie swędziała mnie głowa, nie miałam żadnych krost itp., zapach ma neutralny, łatwo go zmyć, zwykły szampon radzi sobie z nim dobrze, przystępna cena, w promocji można go dostać za 6zł. Zostało mi jeszcze pół buteleczki, na pewno wykorzystam, ale teraz przerzucam się na miesiąc na naftę kosmetyczną z wyciągiem z czarnej rzodkwi. 

Muszę też wspomnieć, że włosy dłużej zachowują świeżość po tym olejku. Myślę, ze jest warty uwagi. W marcu mam zamiar podciąć włosy, zobaczymy jak w lutym spisze się nafta ;)

Miałyście ten olej? Jak się sprawdził u Was?









Cya ;)

23 komentarze:

  1. skoro w taki sposób o nim piszesz to nie żałuję że wczoraj go zakupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie slyszalam o tym;(
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2014/02/flutes-roses.html

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ten olejek, użyłam go 2 razy i niestety odstawiłam. moje włosy po użyciu tego olejku były tak tłuste, nie mogłam sobie z nimi poradzić! teraz używam jedynie odżywki z syoss'a :)

    anecia & roses ♥ blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten olejek ;) Bardzo fajnie się sprawdza, choć o jednoznaczne efekty w sumie trudno. Na nasze włosy wpływa przecież dosłownie wszystko. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli włosy nadal Ci wypadają - zrezygnuj. On ma na celu przyspieszyć wzrost ALE też łagodzić skalp, więc nie dopuszczalnie jest wypadanie włosów!
    Ja go nie miałam, ale u mnie z systematycznością ciężko :)

    too-young-and-too-old.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba muszę wypróbować ;) Nie słyszałam wcześniej o czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja testuje olejek arganowy z chili. Lubie produkty tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam go. Zastanawiałam się nad zakupem, chciałam używać go na skórę głowy, ale zrezygnowałam bo bardzo szybko mi się ona przetłuszcza. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam go i nie byłam z niego zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam go i na prawde przyniósł efekty :) wlosy juz praktycznie mi sie wychodzą

    http://karolablogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam tego oleju, ale chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę go kupić przy wizycie w Pl. Chełmno w wielkopolsce? :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam wersję z czerwoną papryką i niestety wzmagał u mnie wypadanie włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam tego olejku,ale widzę że warto spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam ale nie polubiliśmy się :P wcześniej używałam jego brata i był mega beznadziejny ale potem miałam chcice na coś w różowej buteleczce i znów kupiłam ten nieszczęsny olej :) oj ja niemądra :p

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam, ale niestety mam na niego jakieś uczulenie. Włosy leciały jeszcze gorzej niż przed użyciem, a miał niby zapobiec temu problemowi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mialam tego olejku, ale czytalam o nim wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.