Obserwujesz?

poniedziałek, 28 października 2013

WIĘC JEM...

Hej

Doszłam do wniosku, że wolę jeść chociaż trochę niż nie jeść w ogóle. Po tygodniu głodówki stwierdzam jedno - to nie dla mnie. Mój żołądek był na mnie wściekły i jeszcze dziś czuje uraz do tego typu zachowań. Nie jem dużo, po prostu regularne posiłki w małych ilościach. Nie chcę rozpychać żołądka, znam pogląd, że to mięsień, który się kurczy i je się wtedy mniej. Zatem - do pracy! Po tym poście idę ćwiczyć, a teraz jeszcze kilka postanowień zebranych w punktach:

-tylko woda mineralna lub herbata (mocna, bo tylko takie kocham),
-szklanka wody przed posiłkiem,
-zjadanie małych ilości (zero obżerania się, że potem ciężko ruszyć cztery litery ze stołka),
-śladowe ilości masła,
-regularne ćwiczenia.

Ważę obecnie 48,8kg, a Wy??

To jest wszystko, co w tej chwili mi przyszło do głowy, tak więc życzę wszystkim odchudzającym się powodzenia i zostawiam z kulinarnymi (;D) motywacjami:









Cya ;*

6 komentarzy:

  1. Jak dobrze, że ja się nie muszę odchudzać, ale powodzenia dla wszystkich na diecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia! Fajny blog
    Zapraszam do mnie!
    http://cosmeticsbeautyandfashon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też ostatnio zaczęłam zdrowiej się odżywiać i robię kolejne podejście do a6w ;) Obiecałam sobie, że teraz wytrwam do konca ;pp

    OdpowiedzUsuń
  4. Post idealny dla mnie - miło się go czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ważę około tyle samo co ty, a mam 12 lat ;o ale jeszcze urosnę, więc na razie się za bardzo o to nie martwię, ale chyba powrócę do biegania :)
    http://mar-tysia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.