Obserwujesz?

wtorek, 23 kwietnia 2013

MATURA

Hej ;)

Mamy dzisiaj drugi dzień tygodnia, coraz bliżej wolnego. Za rok to ja będę pisać maturę i wcale nie będzie tak fajnie... ;)
Leci ten czas coraz szybciej i ostatnio nie mogłam znaleźć ani chwili, żeby coś tu napisać. 
Zauważyłam pewną prawidłowość/zależność, że gdy się do problemów podchodzi z dystansem, to rozwiązanie samo się znajduje. Może to chwilowe uczucie, ale tak jest ;) Pomału uczę się cierpliwości. Kiedyś trzeba.
Zastanawiam się nad tym, czy może jednak iść na studia? Jak sądzicie? 

Jutro mam na trzecią lekcję i w końcu się wyśpię. Wiosna nadeszła, mam nadzieję, że zostanie na długo. Ale ponoć w maju ma przyjść ochłodzenie... Kręcą w tych pogodach... Raz tak, raz tak. Ubierajmy się na cebulkę :)

A teraz zdjęcia z ostatnich dni:







Macie jakieś propozycje imion dla kocurka ze zdjęcia? ;)

Cya :*

piątek, 5 kwietnia 2013

LIFE IS BRUTAL/LONG HAIR

Cześć.

Codziennie mamy możliwość odczuwania różnorodnych emocji, które w pewnym stopniu kształtują naszą osobowość. Coraz częściej jednak obserwuje się wpływ większości na mniejszość. Nie jest to nic złego, tak było zawsze, ale rozmyślając nad tym dłużej, można zauważyć, że nie do końca jest to dobre, bo zanika taka cecha jak asertywność.
To się rzuca w oczy, że człowiek, który z natury jest mniej otwarty, zawsze będzie ''wasalem'' tego, który ma więcej do powiedzenia. Tak, nie wszyscy mogą być na jednym szczeblu, ale czy nie można tej drabiny bytów budować wyżej?

Najtrafniejszy fragment piosenki na dziś:

,,Tak to prawda, to cała prawda i tylko prawda.
mówię prawdę, wyznaję prawdę,
wierzcie lub nie...
Boli zniewaga, chwieje się waga,
wraca odwaga.
Wiem, kto nieprawdę w jedyną prawdę zamienić chce,
a moja prawda jak struna drga,
radośnie woła lub cicho łka.''


A jakie jest Wasze stanowisko: wybieracie słodkie kłamstwo 
 czy gorzką prawdę?

______________________________________
Ponadto zamieszczam Wam zdjęcie moich włosów aktualnie ;) Nie zachwalam, ale narazie widzę znaczną poprawę ich kondycji - ładniejsze w dotyku, nie wypadają aż tak, lepiej się rozczesuję, mają połysk ;)




Zdjęcie zrobione po umyciu, ale już trochę podeschły, dlatego się zaczęły podkręcać. 

Cya :*

wtorek, 2 kwietnia 2013

COŚ NA DESER

Cześć :)

Święta, święta... I po świętach. Szybko zleciały i jutro już do szkoły. Nie chce mi się, bo się rozleniwiłam w ten piękny czas. Ale tak to już jest. Przyjemności przyjemnościami, a do rzeczywistości trzeba powrócić ;)
Moje święta spędziłam z chłopakiem i z rodziną. Byliśmy u dziadków i cioci, a tam jak zwykle fajna atmosfera. Było super :) 

Wczoraj tygrysio pojechał do domku, a ja przespałam prawie 15 godzin... Wstałam dziś z ledwością koło trzeciej po południu. Musiałam, bo trzeba lekcje zrobić i w końcu coś na bloga napisać. 
Chciałam Wam też podziękować za życzenia, które dostałam na święta ;) 
Szykuję dla Was post z makijażem, a dzisiaj pyszny deser, prosty do wykonania. Ale ze mnie kucharka, hehe. Brałam lekcje u Makłowicza, hehe ;D 

Składniki: 2 banany, połowa mandarynki lub pomarańcza (co kto lubi), jogurt gruszkowy z kawałkami owoców.







Cya :*