Obserwujesz?

piątek, 29 marca 2013

IDĄ ŚWIĘTA

Hej ;)

Jeszcze tylko jutro i niedziela! Trochę szybko leci ten wolny czas. Szkoda. Niedługo znowu do szkoły będzie trzeba iść, a potem byle do maja ;) 
Wczoraj specjalnie poszłam szybciej spać, bo dziś rano jechaliśmy na zakupy świąteczne do Chełmna. I przy okazji kupiłam sobie spodnie. Posprzątałam swój pokój i łazienkę. Do zrobienia zostały tylko potrawy, ale tym zajmuje się mama ^ ^

Jak zawsze święta spędzam w rodzinnej atmosferze. 
A Wy? Jakie macie plany na Wielkanoc 2013? ;)


Cya :*

środa, 27 marca 2013

DBAMY O WŁOSY

Cześć ;)

Za dwa miesiące moje urodziny. Od dłuższego czasu zapuszczam włosy, ale niestety muszę im pomóc, bo rosną strasznie wolno. Przedstawiam Wam produkty, które zakupiłam w ciągu ostatnich paru tygodni.

1. Olejek rycynowy. Chyba każda z nas słyszała o jego super właściwościach. Nie używam go na włosy, bo z trudem się zmywa, ale używam do rzęs i, jak narazie, sobie chwalę. Niedrogi, dostępny w aptece. Myślę, że warto go wypróbować ;)


2. Szampon z pszenicą i kokosem do włosów suchych i zniszczonych, Oriflame, 8,99zł. Pachnie cudownie, nawet po umyciu zapach się utrzymuje na włosach. Włosy po nim są sypkie, ładnie się układają. Szampon bardzo wydajny ;) 


3. Odżywka wzmacniająca w spray'u, 7,90zł. Można stosować zarówno na mokre, jak i suche włosy. Nie obciąża, mało wydajna, ale to przez to, że można ją używać i używać, a włosy będą ładne cały czas: nie ma tak, że użyje się za dużo, bo nawet jeśli, to włosy nadal wyglądają ok.


4. Kuracja do włosów z olejkiem arganowym. Ja posiadam 3 próbki. Dopiero zaczęłam tylko jedną używać, a użyłam ją chyba z 5 razy i jeszcze mi starczy na jakieś 3-4. Gładkie włosy z połyskiem, ale nie przyklapnięte ;P



___________________________________________
Zobaczymy jakie to efekty będą po dłuższym stosowaniu tych specyfików. Dlaczego nie używam kosmetyków z tej samej serii? Na mnie to nie działa. Zawsze łączę różne produkty ;)

Używałyście któregoś z tych produktów? Jak dbacie o swoje włosy? Zapuszczacie? ;)

Buziaki, cya :*

niedziela, 24 marca 2013

WIECZNA WALKA

Cześć ;)

W końcu długi weekend, jutro rekolekcje i tak to środy. A potem już święta... Dlaczego piękne chwile mijają tak szybko? Za szybko. Cudowna sobota i wspaniała niedziela z moim kochanym Tygrysiem ;) Życie jednak potrafi być piękne, ale trzeba też dać coś od siebie. Nie można czekać aż wszystko samo przyjdzie, stąd też tytuł dzisiejszego posta. Dla mnie życie w pewnym stopniu to właśnie taka walka o przetrwanie. Człowiek uczy się zasad, uczy się jak postępować, kochać, słuchać, myśleć itp., a głupi umiera. Sens w tym, aby nawet po śmierci pozostać niezapomnianym. 
Zaciekawionych odsyłam tutaj

Gdzie ta wiosna? Ja już chcę ciepło! Chcę słońce, zieleń i grę w piłkę ;) 

Etapy

nie potrafię tego powiedzieć,
bo słów tak wielkich nikt nie zna
i choćby filozof życie przemyślał
odpowiedzi nie znajdzie

zamykać przestrzeń za horyzontem
śmiać się z śmiertelnych pułapek świata
znajdziemy sekret dnia niebieskiego,
co smutki w bladą sieć oplata

z tobą oddycham czytając wiersze,
co z ust, jak moje, woda układa
i na poliku zapisze wersem
kochać najmocniej - ostatnia rada

wróć mi te chwile tańczące z wiatrem
nim łza ostatni cień nocy rozbije




Czuję się czasem jak bohater romantyczny... I w dodatku nie znoszę pożegnań. Z trudem powstrzymuję łzy... Ale trzeba być dzielnym.

Kocham tę piosenkę KLIK

Cya :*

piątek, 22 marca 2013

CARPE DIEM?

Cześć!

Przede wszystkim chcę się odnieść do tytułu: ''carpe diem?'' No właśnie... Czy ta filozofia się w ogóle sprawdza? Można sobie mówić, starać się żyć chwilą, tak, jakby ten dzień miał być ostatnim, ale co, gdy życie niesie smutek i istnieje ryzyko, że coś, co się budowało długi czas zostanie zburzone niczym babka z piasku, gdy tylko przypłynie fala. U mnie słowa Epikura nie sprawdzają się: za bardzo lubię wracać do przeszłości... Czy to źle? Zapominamy o historii, bo nie widzimy sensu jej pamiętania. Szkoda ; (

W czwartek odbyła się wywiadówka. Wszystko ok jeśli chodzi o moje oceny ;) 
Z tego wszystkiego musiałam się czymś zająć, zrobiłam małe przemeblowanie w pokoju. Uciekam i zostawiam Was z piosenką i zdjęciami z Warszawy:












Nie ważne jak - ważne z kim <3

Cya :*

niedziela, 17 marca 2013

ZAWSZE MAM PROBLEM Z TYTUŁEM

Hej ;)

Powoli zbliżamy się do końca marca. Niedługo pierwszy dzień wiosny, chociaż tej wcale nie widać... Spadł śnieg i przyszedł mróz ;( Mam nadzieję, że mimo wszystko zrobi się szybko ciepło. Lubię, gdy wkoło jest zielono, ptaki śpiewają, a przede wszystkim nie trzeba nosić płaszcza i zimowych butów. 

Weekend trwa stanowczo za krótko. Dlaczego piękne chwile mijają tak szybko? Do dziś nie znalazłam odpowiedzi, a rozmyślać przecież mogę. Czasami sobie myślę, że faktycznie może wspaniałe momenty trwają krótko, żeby człowiek je doceniał... Nie wiem. Ostatnio nie mam głowy do myślenia ^ ^

Szamponetka już mi zeszła z włosów, dziś to zauważyłam jak umyłam rano głowę. W sumie nie tak rano, bo wstałam koło południa. ;) Teraz dopiero pofarbuję na urodziny. A tak poza tym to zakupiłam w ubiegłym tygodniu sporo nowych rzeczy, tak więc gdzieś za miesiąc, dwa pewnie pojawi się kolejne denko.

Już w maju moja osiemnastka... Nie spieszy mi się do dorosłości. Czy ja wyglądam na 18 lat? Zdecydowanie nie. Teraz już mnie tak nie przeraża wizja życia, no ale chciałabym pozostać nastolatką na wieki. Obecnie jest najwspanialszy okres mojego życia. 
Pozytywne myślenie to podstawa ;)


Buziaki, cya :*

poniedziałek, 11 marca 2013

DENKO

Witam!

Post, który zapowiadałam już jakiś czas temu, ale dopiero dziś zabieram się za pisanie. Produkty, które przedstawiam zużyłam w około 2 miesiące.

1.Szampon z czarnej rzepy (rzodkwi), w aptece zapłaciłam 8,10zł. Jest w miarę gęsty, jednak bardzo słabo się pieni. Jeśli chodzi o zapach, nie każdemu się spodoba - to pewne. Czy wzmocnił włosy? Nie. Nie kupię go kolejny raz. Uważam, że to strata pieniędzy. Jedyny plus jest taki, że włosy się po nim nie przetłuszczają aż tak szybko.



2.Antyperspirant z Oriflame, o którym już kiedyś pisałam. Kosztował ok.8zł chyba. Czy spowalniał wzrost włosów? Może trochę. Ma przyjemny zapach, nie podrażnia, nie zostawia białych śladów. Pocenia nie ograniczał, ale nie było nieprzyjemnego zapachu. Polecam ;)


3.Maseczka drożdżowa soraya. W Rossmanie można ją nabyć za około 3,50zł/2x7,5ml. Dzisiaj w nowej drogerii Sekret Urody kupiłam za 2,50, więc super okazja. Maseczka działa bardzo szybko, zostawia skórę gładką, która się nie świeci. Zużyłam wiele jej opakowań i wciąż do niej wracam. Jak dla mnie - rewelacja. Regularnie stosowana zmniejsza pojawianie się wyprysków.




4.Mydełko oczyszczające do twarzy drzewo herbaciane i rozmaryn. W promocji kosztuje 3,90/100g. Po pierwsze: jest bardzo wydajne, a po drugie: oczyszcza. W połączeniu z wyżej przedstawioną maseczką daje bardzo dobry efekt. Ma piękny zapach, dobrze się pieni, nie zostawia na twarzy żadnego osadu. Skóra po umyciu jest odświeżona. Taki niepozorny produkt, a może zaskoczyć.



5.Odżywka do włosów Nivea. Co prawda ja miałam tylko jedną dużą próbkę, ale użyłam ok.6 razy. Włosy po zastosowaniu są miękkie, ładnie się układają, lepiej rozczesują, nie są obciążone ani suche. Myślę, że za jakiś czas sięgnę po całą butelkę.



__________________________________________________________

Powyższe produkty nie są to jakieś drogie rzeczy wzięte z kosmosu. W kolejnym denku będzie ich trochę więcej, bo już nabyłam nowe rzeczy ;) 
Czy używałyście jakiś produkt z wyżej wymienionych? 
Jaka jest Wasza opinia, 
czy zgadzacie się z moją?

Cya :*

sobota, 9 marca 2013

WARSAW

Hej ;)

Późna już pora, jednak w końcu musiałam znaleźć trochę czasu, by napisać kolejnego posta ;)
Dzień minął mi mega, super, hiper wspaniale z moim kochanym Tygryskiem. Szkoda tylko, że czas leci tak szybko... Piękne chwile trwają stanowczo za krótko!

Tak jak pisałam w poprzednich notkach, 6-7 marca byłam na wycieczce w Warszawie. Było ok, wszyscy wrócili cali i zdrowi. ;) 














Cya :*

niedziela, 3 marca 2013

SMACZNEGO!

Hej ;)

W końcu trochę czasu, by coś napisać. Zmęczona już trochę jestem... :) Piątek zleciał mega szybko, w ogóle super było. A sobota jeszcze piękniejsza, bo spędzona z moim Tygryskiem, hehe :* 

Jutro znowu szkoła. Konturówka z gegry i kartkówka z matmy. Uczyłam się, jutro zobaczymy efekty ;) 
W ogóle pogoda robi się wiosenna i oby już tak zostało, bo mam dosyć zimy. Ostatnio było tak fajnie, a potem znowu śniegu napadało. Ale byłam wtedy zła... Nie chcę już nosić płaszcza, szalika i czapki... I przede wszystkim zimowych butów. Kurde no ;/ 

W środę wyruszamy na wycieczkę do Warszawy i mam nadzieję, że będzie fajnie i że pogoda też dopisze ;) Jak ten czas szybko leci, dopiero co Sylwester był. A tu jeszcze chwila i Wielkanoc. 
Niedługo kończę 18 lat. Nie spieszy mi się, chociaż nie mogę się doczekać tej imprezy i w ogóle. Lubię takie ''uroczystości'' rodzinne. ;)

Dzisiaj pięknie świeciło słońce i tak mnie naszło na różne refleksje. A byłam cały dzień sama, bo rodzice na imieninach u wujka. Kazałam pozdrowić ;) 

Uwielbiam paprykę, wczoraj na kolację pochłonęłam PRAWIE całą sałatkę, a nie wypadało aż tak się obżerać... ;) A dziś na śniadanie dojadłam resztę. Pierwotna wersja sałatki była taka, że to była taka tradycyjna sałatka z warzywami, ale jak wkroiłam sobie paprykę, to mogłabym jeść godzinami i ciągle chcę więcej. A Wy lubicie paprykę? Ja kocham ten zapach, a najbardziej lubię sałatkę ryżową i w tym papryka.. Pycha ;) Polecam, a tymczasem kilka fotek:






I tak to jest. Tydzień za tygodniem, a ja już ziewam. No nic, trzeba będzie zaraz iść myju myju i spać. I tak pewnie jeszcze się obeżrę tej sałatki... Prawie jak na święta ;D Ale co tam.
Jak się cieplej zrobi mam zamiar zacząć biegać. Trzeba się ogarnąć na wiosnę i żeby ładnie wyglądać na urodzinach swoich ;P Poza tym włoski rosną i skończyłam szampon z czarnej rzepy. Teraz zamawiam z pszenicą i kokosem z Oriflame. ;) Pofarbowałam na miedź, ale słabo wyszło. 

Zaniedbałam trochę Wasze blogi, ale biblia nakazuje wybaczać ;D 


Buziaki, dobranoc ;*