Obserwujesz?

sobota, 22 grudnia 2012

SPRZĄTAMY

Cześć ;)

Kolejny dzień z uśmiechem na ustach ;* Tak, tak - życie jest piękne ;) 

Musiałam wstać po dziewiątej, bo byłam sama, a trzeba było dokładać do pieca. No ba, więc wstałam, ale i tak ubrałam się dopiero po 10. Jestem szczęśliwa! :)

Strasznie nie chciało mi się sprzątać, no ale musiałam. Ogarnęłam więc swoją szafę i cały pokój. No, może nie tak do końca, ale co tam - jutro też jest dzień i kit z tym, że to niedziela ;P

Mam dla Was dwie fotki z filmu, który kręciłam na Dzień Chłopaka u nas w szkole. Lubię się wcielać w różne postaci, tutaj byłam jako profesor Kubuś red Nosek:





Wrzuciłabym Wam filmik, ale po pierwsze: będzie się mega długo ładował pewnie, a po drugie: nie jest wg mnie na tyle dobry. Nagrywałam go przy bardzo złym świetle, bo na wieczór niestety ;/ 

Doczepiane włoski już są nie do noszenia, bo się poplątały, no i cóż. E tam, wolę już poczekać aż moje urosną. Teraz czekam do zejścia całej szamponetki, a pewnie to będzie spory czas, bo mi naprawdę długo się utrzymują. 
No i mam zamiar wrócić do Bambi, a potem po ''oczyszczeniu'' planuję kupić szampon z czarnej rzepy i pewnie w jakąś odżywkę też zainwestuję. Ponoć to środek-cud, więc co mi szkoda ;)





Już się nie mogę doczekać jak będę miała takie długie. Strasznie żałuję, że je kiedyś ścięłam na całkiem krótko. Potem jak mi odrosły też ścięłam i pocieniowałam. Do tego doszła prostownica i efekt teraz mam w postaci rzadkich włosów jak sraczka, które w dodatku rosną jakby chciały, a nie mogły. Narzekam i narzekam wciąż na nie, ale i tak widzę małą poprawę odkąd nie używam prostownicy, a nie używam od sierpnia tego roku. 
I tak sobie myślę - po co mi to było? Kiedyś nie używałam i jakoś grzywka się nie wywijała... Dobra, koniec narzekania.

_______________________
Brajan mi nieźle dziś pogryzł i podrapał rękę. Już takie duże te koty są ;) A broją, że szok! Ale ja kocham koty, inne zwierzaki też, ale w domu zawsze miałam koty, więc do nich jestem przywiązana najbardziej. Są cudowne, a jak się je dobrze wychowuje, to można ich nauczyć wielu rzeczy ;] Na przykład nie trzeba im otwierać drzwi, bo mogą same to zrobić. Kłopot w tym, że mój Lolek wychodząc otwierał drzwi i nie zamykał ich za sobą, bo nie umiał ;) Ale zabawny widok, gdy kot wskakuje na klamkę i nogą odpycha się od ściany. :)



Cya ;)

7 komentarzy:

  1. Chyba nie ma osoby, która po ścięciu włosów nie tęskniłaby do poprzedniej długości :D
    Moje są już tak za ramiona i jak do wakacji będą do końca łopatek będę przeszczęśliwa ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. suuper zdjęcia te pierwsze, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie świetne zdjecia te pierwsze ! bomba ;p

    vaaanila.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze zdjęcia prześwietne :D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.