Obserwujesz?

czwartek, 22 listopada 2012

TAM, GDZIE STAWIAMY PRZECINEK...

TAK CZĘSTO POWINNA BYĆ KROPKA...

Ostatnio bardzo modne jest to powiedzenie i chyba się z nim zgadzam. Niektórzy ludzie mają tendencje to szybkiego angażowania się. Ma to zarówno plusy jak i minusy. Na pewno wadą jest to, że człowiek zamyka się na świat, by swój czas przeznaczyć dla jednej sprawy. Potem, gdy wszystko już jasne, zdaje sobie sprawę, że świat trwa nadal i życie toczy się dalej. 
Do tego wniosku dzisiaj doszłam wracając ze szkoły i na pytanie, co powstrzymuje człowieka od postawienia tej przysłowiowej kropki, daję krótką odpowiedź: nadzieja. 
Mówi się, że jest matką głupich i trochę w tym prawdy - to fakt. Ludzie kwalifikują się do różnych grup: jedni to cholerycy, inni pesymiści, a kolejną grupę mogą tworzyć skrajni uczuciowcy.
Oczywiście teraz wymyślam, ale to kwestia charakteru, kto jaki jest. Kształtujemy swoją osobowość całe życie i codziennie dochodzimy do różnych wniosków po to, by nie popełniać tych samych błędów. A jednak historia lubi się powtarzać. Co jest zatem lepsze: życie marzeniami z uśmiechem na ustach czy brutalna prawda i ciągłe szukanie tego, co dla nas odpowiednie?
Czy ludzie wiedzą czego chcą? Wielu jest niezdecydowanych, takich, którzy boją się nowych doświadczeń i przygód. 
Co do tematu, uważam, że nie lubimy kończyć historii, ponieważ ciągle żyjemy marzeniami i rzeczywistość jest na tyle nieciekawa, że nie akceptujemy jej lub jest nam zbyt ciężko to zrobić. 
Z problemami trzeba jednak walczyć i nie można się poddawać :)

_________________________________
Z racji tego, że chyba z tydzień nic nie dodawałam, to dziś wrzucam zdjęcia, na których jestem ja i Ronnie. Są to zdjęcia z ostatnich dni, w szkole, u Ronnie itp.:



















Zdjęcia jak zdjęcia - tak naprawdę nic specjalnego ;)

W weekend postaram się odwiedzić Wasze blogi, bo ten tydzień to porażka. Codziennie sprawdziany. Dzisiaj napisałam aż 3! Cienko mi poszło, ale cóż. Drugi semestr i tak ważniejszy, więc spoko. A dzisiaj miałam wywiadówkę, ale wszystko wporządku.

Już niedługo święta. Dla mnie mogłyby nie istnieć, kojarzą mi się tylko z wydawaniem kasy. Niepotrzebnie. A klimat? Impreza ze znajomymi też może być przecież miło spędzona ;)

Myślicie już o świętach? Jak je spędzacie?

Cya ;*

5 komentarzy:

  1. jeżeli dla ciebie swieta wiążą się tylko z niepotrzebnym wydawaniem kasy to po prostu gratuluje ci płytkiego spojrzenia na świat. taka z ciebie poetka, artystka a widzisz akurat w czymś tak pięknym jak świeta, mozliwość spędzenia czasu z rodziną, piekny, wolny czas konieczośc wydania kasy.. można wydać mało kasy a świeta uznać za piękny okres w roku, ale jak widać komuś sie to wydaje nie możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z tym powiedzeniem i z tym co napisałaś w stu procentach :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :) może obserwujemy ? :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne zdjęcia. A święta uwielbiam i za nic w świecie nie zamieniłabym ich na imprezę ze znajomymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakiś czas jestem w stanie żyć nadzieją, ale gdy to nie przynosi skutku to stawiam kropkę i coś kończę.
    Myślę o świętach, a spędzę je u babci. :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.