Obserwujesz?

środa, 7 listopada 2012

PIELĘGNACJA TWARZY - TRÓJKA FAWORYTÓW

Hej.

Chciałabym Wam przedstawić trzy produkty, które obecnie używam do pielęgnacji twarzy. Najpierw używałam samych maseczek Synergen, po zmyciu zaś korektor z Avonu, który ma za zadanie przyspieszać gojenie się np. ranek po wypryskach itp. Zresztą, pisałam już o nim kiedyś. A teraz jest on w sztyfcie do kupienia, do 13zł chyba. 
Korektor stosuję zawsze punktowo, a czasem smaruję nim całe czoło, ponieważ dzięki niemu szybciej znikają zaczerwienienia. Mam już go spory czas, a nadal mi służy i chociaż tubka ma 30ml to jest bardzo wydajna i na długo starcza. 
Od początku sierpnia codziennie regularnie nakładam maseczkę, której zdjęcie możecie zobaczyć niżej, trzymam ją na twarzy ok. godziny, po zmyciu letnią wodą nakładam korektor punktowo. Do tego stworzonego przeze mnie zestawu, kilka dni temu dorzuciłam zakupiony niedawno krem do twarzy z wyciągiem ziaren z soi i witaminą E. Krem kosztował chyba 8zł w Avonie. Bardzo ładnie pachnie, konsystencja jest trochę rzadka. Bardzo wydajny krem!







Krok 1. 
Nałożenie maseczki. Można ją zostawić na zalecane 15 minut, ale można też na godzinę dla lepszego efektu, jeśli ktoś ma sporo czasu.  Osoby o wrażliwej cerze powinny uważać, bo przy pierwszym nałożeniu może piec. Nie warto się jednak zniechęcać ani tym, ani zapachem - można się do niego szybko przyzwyczaić ;)

Krok 2.
Po zmyciu maseczki nałożyć grubą warstwę kremu, masować do uzyskania białej maski na twarzy. Zostawić na pół godziny. Na moje oko, 90% się wchłania, a resztę należy zmyć. Skóra pozostaje gładka i miękka ;)

Krok 3. 
Przed spaniem nałożyć punktowo korektor.

____________________
Moja cera zawsze była skłonna do wyprysków, ale i tak kwalifikuję ją jako normalną. Maseczki Synergen są dla mnie idealne, a w dodatku tanie. Skład może przerażać, ale tylko regularne stosowanie daje efekty. Nie trzeba codziennie, ja robię to już z przyzwyczajenia ;) 
Nie wiem jak u Was z pryszczami, gdzie ich macie najwięcej, albo w ogóle ich nie macie, ale moim słabym punktem jest czoło. Teraz jest już lepiej, w połowie, a dopiero od sierpnia codziennie smaruję twarz. 
Polecam jednak, bo saszetka 2x7,5ml kosztuje 1,99zł. Starcza na 4 razy, także nie jest to ogromny wydatek. Może ktoś pomyśli, że jak tania to do kitu, ale ja sama kupiłam ją tylko dlatego, że zaciekawił mnie skład i cena. No i się nie zawiodłam. 
Teraz jest tylko coraz lepiej.

A jakie Wy macie swoje ulubione kosmetyki do pielęgnacji twarzy obecnie? 

Buziaki, pa;*

5 komentarzy:

  1. o, to muszę wypróbować, jak tak polecasz;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo polecam serię NIVEA pure effect!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominuję Cię do Libster Awards
    Zapraszam do mnie nienormalnienormalna16.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.