Obserwujesz?

wtorek, 24 lipca 2012

SŁOOOOŃCE

Tak! Nareszcie!

SŁOŃCE

Wiem, wiem.. Komu by się chciało wejść i przeczytać moje wypociny ? Dziś nie mam zamiaru się pocić, bo i tak jest gorąco. Ale to mnie cieszy ;) 
Godzinny spacer poskutkował na moje ciało delikatną opalenizną. Wiadomo, gdy się chodzi o 12 na słońce. 
Cieszę się strasznie, że nareszcie wyszło słońce, a na niebie ani jednej chmurki.. Po prostu.. Super ;) Mam nadzieję, że już do końca moich wakacji w Anglii będzie taka ładna pogoda. Może zdołam się jeszcze opalić bardziej ? 

Na spacerze byłam sama, bo mała spać nie chciała i marudziła. No ale.. A poza tym, to wychodzę sobie a tu na schodach siedział ptak. Odważny był, ale chyba coś z łapką miał.. Jego zdjęcie [wstawiałam już na fejsa hehe]:




No i zdjęcie kolejne z fejsa moich ściętych włosów:



Tęsknię za tymi po lewej, ale niestety.. Czasem trzeba podejmować ważne i ważniejsze decyzje. Ta była ważna dla mnie bardzo, gdyż zapuszczałam włosy długo. Ogólnie to miałam jeszcze dłuższe niż te po lewej, tylko podcięłam pare cm przed zakończeniem szkoły. No i teraz. Trudno się mówi i żyje się dalej. 
Mam nadzieję, że szybko odrosną. Oby. Muszę zainwestować i tak w jakąś odżywkę. Miałam porozdwajane niektóre końcówki. 

A tak w ogóle to jesteśmy w oczekiwaniu na znajomą siostry. U mnie 15:30.. 
Za tydzień w czwartek o tej porze będę już u siebie w domu. Planujemy z Anią zwiedzić okolicę baaardzo dokładnie. Oby tylko pogoda dopisała. 

Trochę mi szkoda, że będę musiała stąd wyjeżdżać, bo się już przyzwyczaiłam. Ale to jest błędne koło. I trzeba z tym walczyć. Nie lubię pożegnań, powitań też nie. Lubię zmiany, ale wtedy gdy mi to pasuje z każdej strony. 
Wiadomo jednak, że tak nie jest i nie będzie. 
Polakowi nie dogodzi, hehe ;) Otóż to!^ ^

Nie mogę się doczekać kiedy wezmę na ręce moje kociaki.. Tęsknię za nimi, moje kochane urwisy ;) A jak pojadę do Ani to spotkam Waldusia i [nazwanych przez Ani brata] Rufusa i Maję. Nadal nie jestem przekonana do imienia Rufus.. Gdybym to ja dawała im im imiona, byłyby to dla kocurka: Brajan lub Fernando, a dla kotki Gryzelda. 
Najbardziej szalone imiona jakie dałam kotom to:
Xena,
Zeus,
Dolar,
Dżefrej,
Federico.

I to chyba te najbardziej nietypowe.. No bo miałam kiedyś Burka, Filemona, Filipa, Fircysia [mój pupilek to był], Pusię, Kulkę, jest Funia, Lolek.
Funia ponoć jest kotna.. Oj, te kociaki ;) Prawdziwe z nich łobuziaki.

Kocham koty ;)

Hehe, a tu moja ''sesja'' jak robiłam gwiazdę [pan od wf używa bardziej fachowej nazwy: przerzut bokiem]:








Cya ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.