Obserwujesz?

wtorek, 3 lipca 2012

PRZYGOTOWANIA

Hej..
Tak, tak. Już pomału układam w głowie, co będę jutro pakować. Nie stresuję się całą sytuacją - wylotem itp., tylko pożegnaniem na lotnisku. Nie lubię pożegnań. To takie zamykanie jakiegoś etapu.. No ciężko mi wytłumaczyć. Ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Mówię sobie carpe diem. I nic z tego! To nie pomaga. 
Jak by nie było.. Lubię się emocjonować. Bo stresem nie można takiego stanu nazwać. Wszystko luz. Byle przetrwać pożegnanie. No nie, nie lubię tego. Zawsze jak się żegnam z kimkolwiek to jest smutno. Widocznie tak musi być.

Poza tym byłam dziś na małych zakupach odnośnie wyjazdu i byłam też u dziadków. Miło było. ;) 

Pogoda jest różna. Raz pada, raz słońce. W nocy koło trzeciej była burza. Nieświadomie obczaiłam godzinę i wyłączyłam telefon. A rano się obudziłam i byłam mega niewyspana. Ogarnęłam się i jechaliśmy do CCH. 

Cya ;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.