Obserwujesz?

piątek, 20 lipca 2012

PIĄTEK

No i tak czas leci.. Już piątek. W sumie, to cieszę się, że tak szybko mija mi tu czas. Nie nudzi mi się, ale chciałabym wrócić żeby móc nagrywać, ponieważ mam wiele nowych pomysłów, a samemu nie da rady tak. No ale.. ;) 
Dziś byliśmy na mieście. Pochodziłam z siostrą i małą Alą po sklepach, ponieważ siostry mąż musiał coś tam załatwić. Nic nie kupiłam. Potem to już jechaliśmy do domu, a po drodze do Tesco. No i tak minęły dwie godziny. Tak - dla mnie to bardzo mało. Uwielbiam chodzić! niekoniecznie po sklepach. Po prostu lubię. Kocham być w ruchu, bo siedzenie w miejscu mnie nudzi, no chyba, że oglądam film. Ale to musi być ciekawy film, żebym mogła usiedzieć i go oglądać. 
Gadam w szkole na lekcjach, chociaż czasem nie ma z kim. 

Nie wiem, co pisać..

Ala czasem bardzo płacze, najgorzej jest wtedy jak ma być kąpana. Wtedy to już przechodzi wszelkie granice.. No ale takie są małe dzieci. Płaczą, płaczą.. ;P 

Pogoda.. Można powiedzieć, że dziś jest nawet ładnie. Chmurzyło się rano.. Potem chwila słońca i znowu ciemne chmury. Ale na szczęście nie padało. I dobrze. 
Nagrałam  drogę jak jedziemy do Tesco hehe ;P I ogólnie mam nagrania ze spacerów. Chciałam je tu wrzucić i skleić w jeden film z muzyką itp. Ale nie mogę, bo Movie Maker na tym kompie w ogóle nie chce zapisywać. Tzn. chce, ale jak już ma zapisywać to w trakcie .. przestaje działać xd I taka tam dupa jednym słowem. Jak wrócę do Polski to zrobię na moim kompie i wtedy wstawię ;))  

Fajnie, gdyby jutro też było ciepło. To może poszłabym na jakiś spacer sama, bo już ogólnie obczajałam sobie drogę na Google Earth no i tak ogólnie już pare razy tu chodziłam z siostrą, to tak mniej więcej wiem, jak iść itp. Zobaczy się. Ale tak prawdę mówiąc, to mam bardzo mało zdjęć. Nie ma kto mi zrobić, a nie poproszę przechodnia, bo chociaż Anglicy z reguły są mili, to jednak ja bym się obawiała dać obcemu mój aparat. Cenny jest dla mnie dlatego, że go wygrałam i dostałam całkiem za darmo. To był taki konkurs z programu ''Za rękę z Einsteinem''. W szkole, w gimnazjum, go mieliśmy i nagrałam filmik z Anią i Martą o maszynie elektrostatycznej. Musieliśmy dać go do neta hehe ;) No i nie wiem jakim cudem, ale zajęłyśmy 2 miejsce. Fajnie, bo wygrałyśmy aparaty. I wszystkie mamy takie same. 
Oto on:

 

Lubię go, bo jak dla mnie jest narazie wystarczający. Wkurza mnie może jedynie to, że przy nagrywaniu to pojawia się taki szumek mały. No i głos niekoniecznie zawsze jest czysty. 
Ogólnie to lubię nagrywać różne pierdoły. Już wcześniej lubiłam robić zdjęcia itp., ale w LO nie było czasu na to. Dopiero jak nam pani na wosie i hiście dawała scenki i prezentacje, to można się wykazać. Fajnie, że w ogóle sa takie lekcje. Ma to swoje plusy i minusy, ale jak się robi filmik na konkretny temat, to faktycznie idzie dużo zapamiętać. Minusem jest to, że jak inni mają prezentacje to się nie chce czytać. Ale to normalne. Wiem, że z moich i Ani filmów to mało kto co wie, bo większość się wcale nie skupia na ich oglądaniu. ;) 
A wracając do aparatu - dlatego przez ten szum właśnie nie nagrałam jeszcze żadnego filmu vlogowego ;D Jakoś tak głupio mój głos słychać. Ale kit tam.. 
Kiedyś, jak będzie mnie stać, to sobie kupię super kamere ;P Hehe. Fajnie by było. Mam nadzieję, że w sierpniu z Anią nagramy dużo śmiesznych i nieśmiesznych reklam.
Jak sklejam film, to staram się by był dobrze zrobiony. Dbam zawsze o to, by były przejścia, by wszystko ładnie się komponowało ze sobą i żeby ogólne wrażenie było dobre. 
Wiadomo, że nie jestem jakimś mega reżyserem itp., no ale ja to lubię robić. Czasem to już jak siedzę te pare godzin i mi się nie chce, to faktycznie jakieś napisy, czarne tło, typowe zdjęcia.. Ale to jest dużo pracy żeby złożyć filmik. 
Jak porównuje mój pierwszy film, a te ostatnie, to jest różnica. Zawsze staram się stopniowo wprowadzać nowe elementy. Czasem jest ok, czasem nie. 
W sierpniu wrócę, to jak nagram coś ciekawego z Anią, to pewnie wstawię. Za jej zgodą oczywiście, hihi ;P

W sumie, to nie wiem, czy wolę kręcić, czy grać. Chyba jedno i drugie. Uważam się za wszechstronną osobę. Lubię śpiewać, mimo że niezbyt umiem. Lubię grać na flecie [prostym, chociaż chciałabym mieć poprzeczny]. Lubię koty. Lubię języki obce [oprócz angielskiego]. Lubię testować na sobie kosmetyki [oczywiście takie, które mogę, bo jakoś nie chciałabym obecnie testować kremu na jakieś zmarszczki i takie tam..]. Lubię też rysować [na kompie, mój ulubiony program: Paint. żartuje ;D hehe, mój ulubiony program to CorelDRAW X4 -ten posiadam., niestety, nigdy nie wykupiłam licencji, cały czas korzystam z wersji testowej. Chodź nie mogę kopiować elementów i zapisywać obrazów, to zawsze istnieje Print Screen]. 
Z fotoszopa [;d] nigdy nie korzystałam i korzystać raczej nie będę. Miałam go kiedyś, specjalnie ściągnęłam, ale jakoś nie przekonał mnie do siebie. Nie używam tego programu, a zdjęcia to zazwyczaj retuszuję w Picasie. Zwykły tam program, mi wystarcza. Nie chcę sobie powiększać cycków na zdjęciach, więc fotoszop jest mi zupełnie niepotrzebny. 
A poza tym to wolę takie mniej przerobione zdjęcia. W sensie, że nie jakieś mega mocne kontrasty, tylko żeby  były jakieś małe zmiany. Coś jak zastosowanie sepii, jakiegoś elementu zrobionego na kolorowo albo dodanie napisu. 
I wkurzają mnie zdjęcia robione w lustrze. Czy ludzie nie wiedzą co to samowyzwalacz ? XD

A ostatnio, co sprawiło, ze się zbulwersowałam to na fejsie te porównania. Po lewej stronie dziewczyna z idealnie zrobionym makijażem przez specjalistów po to, by zapewnić naturalny wygląd. Po prawej stronie dziewczyna, która po prostu nie zna się na sztuce robienia makijażu. No i trzeba wybrać.. Dla mnie to głupie. Skrajne porównanie. No to chyba wiadomo, co ludzie wybiorą. 
Oddaję głos najczęściej tam, gdzie normalne są zdjęcia. Ale w ogóle to wiadomo, że teraz mało która dziewczyna się nie maluje. Istnieją pudry, korektory itp. i czasem naprawdę trudno ocenić, czy jakaś dziewczyna ma makijaż czy nie.

Mam puder, który kupiłam wieki temu, jeszcze jak byłam w 1 gimnazjum. Używałam go wtedy codziennie. Kupiłam go w Avonie, ten jasny z Color trend. Ale ten ciemny też miałam. No i używałam go, ale to była taka faza tylko na jakiś czas. W 2 gimnazjum zrezygnowałam z pudru, z cieniów. Używałam tylko korektora, tuszu i szminki. No i luz. 
W LO dużo dziewczyn maluje się mocno. Nie przeszkadza mi to, po prostu jak lubią to spoko ;) Tylko zawsze mnie ciekawi, jak długo robią makijaż. Mi się by nie chciało wstawać aż tyle czasu wcześniej i potem w szkole poprawiać jeszcze. Sam korektor nakładam ponad 5 minut, bo zawsze dwie warstwy. Mam ten z Avonu płynny wyciskany..

 

Sory za wielkość tej foty ; /  
Dlaczego nakładam dwie warstwy ? Ponieważ jedna to za mało na moje syfy. Nakładam jedną i czekam aż wyschnie. Zazwyczaj ta pierwsza warstwa to jest dosyć ciemna brązowa i w dziennym świetle naturalnym widac plamy. Czekam aż wyschnie i nakładam drugą warstwę, która już radzi sobie znacznie lepiej z maskowaniem.  Ten korektor nie kosztował drogo, do 10zł. Ale jest bardzo wydajny i przyspiesza też gojenie się skóry, jak np. ktoś rozdrapie syfa. Ja teraz staram się już tego nie robić. 
Brakuje mi tego korektora na wakacjach. Bardzo żałuję, że go nie zabrałam, to była taka bardzo szybka decyzja ;( Bardzo zła decyzja. Pełno mi syfów powyskakiwało.. Próbowałam wycisnąć no i mam teraz czerwone plamy. Ratuje się pastą do zębów, o której ciekawym działaniu na syfy czytałam kiedyś w necie - pomaga - i kremem nivea. Nie są to świetne produkty, które zamaskują i wyleczą, ale nie dysponuje niczym innym ;/ 
No ba Xd

Dzisiaj się rozpisałam, ale nie mam w tej chwili, co robić zbytnio. 

Denerwuje mnie też czasem nietolerancja osób, które są innego wyznania albo jak np. ktoś nie toleruje homoseksualistów. To jest bardzo kontrowersyjna sprawa, ale trzeba o tym mówić. Ja toleruję ludzi o innej orientacji seksualnej niż hetero. Tacy się już urodzili. I szanuje zdanie innych, ale nie przekonają mnie do swoich poglądów. Ja uważam, że orientacja seksualna człowieka nie mówi wiele drugiej osobie o charakterze. 
A ostatnio w takim programie w tv jakiś tam psycholog się wypowiadał i mówił, że ludzie już się rodzą z orientacją. Wiadomo, że można wpływać na zdanie innych, ale ja sądzę, że nie w takim stopniu. Nie można komuś wmówić jaki jest. No chyba, że ktoś naprawdę  uważa drugiego za jakiegoś boga itp. 
Myślę, że trzeba mieć swoje zdanie. I dla mnie to jest obojętne jeśli jakiś mój kolega bądź koleżanka miała dwie mamy czy dwóch tatusiów [chciałam napisać tatów, ale to chyba nie ma takiej formy]. Dziecko samo zdecyduje czy się podobają mu chłopacy czy dziewczyny. 
Ale to moje zdanie. I oczywiście, że nie wszyscy muszą się ze mną zgodzić. Ja też nie ze wszystkimi się zgadzam. 
;)

Jestem przeciwnikiem eutanazji. W każdym przypadku. Po prostu nie i koniec. 

Lecą powtórki dlaczego ja i trudnych spraw.. Oglądam ;D hehe, o, i pamiętniki z wakacji też. Jak mam czas ;P
Telefon mi się popsuł. Nie wiem, czy o tym pisałam. Taśma od ekranu czy coś. Bo mam rozsuwany  no i ostatnio jak go rozsunęłam to mam biały obraz i jak zsuwam to też. Tylko w połowie zsuwania pojawia się obraz normalny, więc w razie co to mogę go używać. Nie wiem, czy wgl dam do naprawy jak będę w Polsce. 

Dziś była u Ali pięlegniarka czy tam położna.. I była dosyć podobna do mojej anglistki z LO. Do anglistki, z którą angielskiego już w 2 klasie mieć nie będę. Szkoda, ale cóż..  No i ta facetka się mnie pytała czy lubię Anglię. Co miałam powiedzieć.. Powiedziałam, że tak. Ale to takie niepewne tak było. 
I jeszcze dziś jak byliśmy w takim sklepie z ciuchami, coś jak galeria, to chodzę, oglądam te ciuchy i podchodzi do mnie taka gościówa i tam się coś pyta.. Pewnie chciała pomóc w wyborze itp. Ale nie było słowa help. No ale i tak powiedziałam ''no''. I poszłam. No może to wiocha, ale przecież nie powiem żeby powtórzyła, jak i tak nie czaje co mówi. 

cya ;)

1 komentarz:

  1. Siema!
    Dawno nie odwiedzałem Twojego bloga, ale mam ostatnio sporo na głowie i na swoim też rzadko piszę.
    Myślę, że jak aparat daje Ci szumy w filmach, to spróbuj podłożyć jakąś muzyczkę. Obrazy i muzyka czasami lepiej działają na wyobraźnię niż dosłowność. Kiedyś korzystałem z Movie Maker i jest całkiem wporzo. Można się pobawić. Podoba mi się co napisałaś o orientacji. Toleracja chyba powoli umiera w dzisiejszym świecie. Każdy troszczy się tylko o siebie. Cały ten egoizm sprawia, że ludzie myślą i rozumieją tylko w kategoriach ja, mnie. Warto czasem pomyśleć co czuje ktoś inny. Jak czytałem ten wpis to przypomniała mi się taka książka. Niewiem czy by Ci pasowała, bo to filozofia, ale całkiem przystępna i fajna. Nazywa się "Stwarzanie siebie" a napisałą ją Maria Szyszkowska. Jak lubić dużo pomyśleć, to gwarantuję Ci, że to jest to. A i masz chwilę to zajrzyj tu: http://pimelsson.blogspot.co.uk/2009/11/zapach-koloru.html
    to apropos tolerancji. Pozdrawiam. I...pisz kobito, pisz! Tomek

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.