Obserwujesz?

poniedziałek, 23 lipca 2012

OSTATNI TYDZIEŃ

Dzisiaj poniedziałek. U mnie jest 10:40. Pogoda? Ładna ;)

Oczywiście, że już myślę o powrocie. Chociaż bardziej się skupiam na tym, jak wrócę. Rzecz jasna, że samolotem. Tylko obawiam się najbardziej tego, że gdzieś się zgubię i nie trafię na tym lotnisku.. Dzisiaj mi siostra mówiła, jak ogólnie tutaj jest w Bristolu no ale ja to ja. Obawiam się, bo tutaj to jest duże lotnisko i wiele pasów startowych. Muszę sobie niektóre słówka po angielsku zapisać z tłumaczeniami, żeby w razie co wiedzieć co na tych tablicach pisze. Narazie wiem, że gate to bramka ;D hehe. 
Może zagadam kogoś na lotnisku jak w PL, chociaż tutaj to nawet na samym terminalu będzie mnóstwo ludzi pewnie.. 
Ale już więcej nie chcę latać samolotem. Fajne uczucie itp, ale mnie bardziej przekonują samochody, autobusy. 

Przedwczoraj kupiłam sobie dwie maseczki [jedno opakowanie starcza na 3 razy]. Więc to ona:

 

Całe czoło mam w syfach. Masakra normalnie. Teraz muszę jednak zadbać o nie, bo będą ode mnie ludzie uciekać na lotnisku. hehe ;P
 Teraz o niczym innym nie myślę. Ja nic nie czaje po angielsku. Co z tego, że w szkole zawsze umiem, bo się nauczę itp. Umiem gadać sama, ale nie rozumiem ze słuchu. A z niemieckim jest inaczej, bo i gadam i rozumiem. Może dlatego, że w niemieckim to się tak nie zlewają słowa. Angielski dla mnie to ''yuwjhndksljdfiwskdnqakldf'' Xd dokładnie tak.

No więc wczoraj rozmawiałam z rodzicami na skejpie. Już się nie mogę doczekać jak wrócę. Przyzwyczaiłam się już tutaj, ale chcę wracać. Muszę jeszcze książki do szkoły odkupić.

Wczoraj oglądałam fajny film pt. ''Szesnastoletnia mama''. 
Moje przemyślenia są proste:
1. nie wyobrażam sobie, żeby w wieku 16 lat być w ciąży,
2. trzeba myśleć. podobno ludzie mają mózgi.

Jak ktoś chce uprawiać sex w tym wieku, to fajnie, ale niech się liczy, że mogą być tego duże konsekwencje. Nie popieram zakonniczego [nie wiem jaki jest przymiotnik od 'zakon'] stylu życia, ale skoro już to nie puszczać się na dyskotekach tylko z kimś kogo się kocha. Obmacywanki po pijanemu? Tak, nic więcej. Dla mnie to bez sensu żeby uprawiać sex z kim popadnie, albo z nowo poznaną osobą, którą, jak się wydaje, kochamy. Najpierw może się upewnijmy. Lepiej poczekać. Też jestem niecierpliwa, no ale.. 
A poza tym to mnie ciekawi czy te osoby się spowiadają z takich rzeczy. Ponoć dla kościoła to jest grzech taki sex przedmałżeński.
Ja uważam siebie za agnostyka jeśli chodzi o religię.
 Zabezpieczenia ponoć też są grzechem, oprócz kalendarzyka małżeńskiego. A poza tym to dla mnie jest chore, żeby dziewczyna w wieku 14 lat uprawiała sex . Niech sie zajmie nauką. - Może to denne, ale tak jest. Teraz dziewczyny zamiast myśleć konkretnie, to wolą pokazać koleżankom, ilu mogą poderwać chłopaków itp. Nie powinno być odwrotnie?
Czasem chciałabym żyć w dawniejszych czasach. Tam też ludzie nie byli bez grzechu, ale było lepiej. To moja taka ocena tylko, bo prawde mówiąc jak by nie było, to nie żyłam np. w latach 60 i nie mogę oceniać czy było lepiej. Ale ludzie chyba byli szczęśliwsi. Bo spójrzmy.. Co jest dobrego teraz w PL? No mało rzeczy. Patriotów jest coraz mniej, większość młodych myśli o przyszłości zagranicą. Po co? Po to, żeby mieć na chleb. Po to, żeby kiedyś dzieciom zapewnić dobre życie, szkołę. 

I właśnie ta dziewczyna z tego filmu jest dla mnie głupia. Myślała, że chłopak ją kocha. Oj, mi też się zdarzało, że niby kochałam jakiegoś chłopaka, bo mi się podobał. Ale to normalne. 
Ten z filmu chciał tylko zaliczyć. A wgl to ona powinna mu od razu powiedzieć, a nie jak dzieciak miał 3 miesiące to ona przy kolejnym dawaniu mu powiedziała. 
O, albo jak już ktoś uprawia sex to niech się z tym nie obnosi, bo po 1. to świadczy o danej osobie, a po 2. czym tu się chwalić ?

Ktoś, kto to czyta może pomyśleć: ''nie miałaś nigdy chłopaka to po co się w ogóle na ten temat wypowiadasz?''. 
No tak, nie miałam chłopaka. I co ? I jestem z  tego dumna ;D
Ale wyrażać swoje zdanie może każdy. A poza tym wolę nie mieć chłopaka w ogóle niż się chwalić ile to już ich było itp. Dla mnie to nie jest powód do chwalenia tylko to świadczy o niestałości w uczuciach. Tak, związki w młodości zazwyczaj nie trwają długo, ale to nie jest reguła, że nie przetrwają w ogóle. Ale to już jest sprawa indywidualna każdego z nas. 
Ja np. myślę, że czasem fajnie by było mieć chłopaka. Bo mam 17 lat, bo koleżanki już mają lub miały.. Ale to nie powód. Dużo było chłopaków co mi się podobało. Głównie zawsze byli ze szkoły. Ale nie tylko. 

 Muszę spadać, pa ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy świadczą o osobie, która je dodaje, a nie o treści bloga.